Projekt sitka do maszynki do mielenia mięsa
-
Autor tematu - Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki
- Posty w temacie: 3
- Posty: 9
- Rejestracja: 30 mar 2008, 14:18
- Lokalizacja: Włocławek
Projekt sitka do maszynki do mielenia mięsa
Witam. Jestem studentem 2 semestru MiBM na PŁ i dostałem do wykonania projekt sitka do maszynki do mielenia mięsa. Chodzi mi o to, że nie wiem skąd wziąć materiały, żeby o tym pisać. Mam w nim umieścić wcześniejsze rozwiązania, które były stosowane, opis warunków w których takie ustrojstwo pracuje, obróbkę oraz materiał jaki ja bym wybrał i który uważam za najlepszy. Może Wy mi pomożecie, dzięki czemu będę miał jakiś punkt odniesienia.
Tagi:
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 4
- Posty: 5768
- Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
- Lokalizacja: Westfalia
sitek jest potrzeba dużo, a więc oczywiście wycinanie z blachy (wykrojnik). Tak się to robi w rzeczywistości.
Mięso nie jest aż tak twarde, poza tym łatwiej naostrzyć sitko na magnesówce, więc sitko jest bardziej miękkie, niż noże. W sumie powinna to być stal, którą można ulepszyć do 40-42 HRC. Wskazana stal, dopuszczona do kontaktu z żywnością, ale w praktyce jest to zwykła stal narzędziowa węglowa (przecież sitka rdzewieją). Obróbka prosta - cięcie blachy na pasy (gilotyna), wycinanie na wykrojniku (dwa takty - najpierw dziurki, później okrojenie kształtu sitka, obróbka cieplna (hartowanie, odpuszczanie) no i ostrzenie - szlifowanie. Przed ostrzeniem wskazane pozbycie się zendry z otworów, która po hartowaniu będzie się tam znajdować.
Mięso nie jest aż tak twarde, poza tym łatwiej naostrzyć sitko na magnesówce, więc sitko jest bardziej miękkie, niż noże. W sumie powinna to być stal, którą można ulepszyć do 40-42 HRC. Wskazana stal, dopuszczona do kontaktu z żywnością, ale w praktyce jest to zwykła stal narzędziowa węglowa (przecież sitka rdzewieją). Obróbka prosta - cięcie blachy na pasy (gilotyna), wycinanie na wykrojniku (dwa takty - najpierw dziurki, później okrojenie kształtu sitka, obróbka cieplna (hartowanie, odpuszczanie) no i ostrzenie - szlifowanie. Przed ostrzeniem wskazane pozbycie się zendry z otworów, która po hartowaniu będzie się tam znajdować.
-
- ELITA FORUM (min. 1000)
- Posty w temacie: 2
- Posty: 1243
- Rejestracja: 10 kwie 2005, 14:18
- Lokalizacja: STALOWA WOLA W-WA
- Kontakt:
jasiu... pisze:sitek jest potrzeba dużo, a więc oczywiście wycinanie z blachy (wykrojnik). Tak się to robi w rzeczywistości.
Mięso nie jest aż tak twarde, poza tym łatwiej naostrzyć sitko na magnesówce, więc sitko jest bardziej miękkie, niż noże. W sumie powinna to być stal, którą można ulepszyć do 40-42 HRC. Wskazana stal, dopuszczona do kontaktu z żywnością, ale w praktyce jest to zwykła stal narzędziowa węglowa (przecież sitka rdzewieją). Obróbka prosta - cięcie blachy na pasy (gilotyna), wycinanie na wykrojniku (dwa takty - najpierw dziurki, później okrojenie kształtu sitka, obróbka cieplna (hartowanie, odpuszczanie) no i ostrzenie - szlifowanie. Przed ostrzeniem wskazane pozbycie się zendry z otworów, która po hartowaniu będzie się tam znajdować.
mam pytanie, ty sobie ten proces technologiczny wymysliles, czy serio gdzies to zobaczyles/przeczytales/uslyszales??
jakos trudno mi uwierzyc, aby otworki ktorych srednica moze wynosci 3-8mm (na oko) mogly byc "w kupie" wykrwawane w blaszce majacej pare dobrych mm grubosci. ciezko tez uwierzyc, ze sa one tak slabo utwardzone, w koncu nie jest to cienki nozyk do chlebka, ktory moze sie zlamac przy byle okazji, wiec logicnze byloby hartowanie "ile wlezie."
natomiast zgodzilbym sie co do sensu stosowania wykrojnika, ale tylko do wykonywania okraglego polfabrykatu z tasmy stalowej bez zadnych otworkow.
-mamo, czy jestem Twoją małą księżniczką?
-nie, nie jesteś synu
-nie, nie jesteś synu
-
Autor tematu - Nowy użytkownik, używaj wyszukiwarki
- Posty w temacie: 3
- Posty: 9
- Rejestracja: 30 mar 2008, 14:18
- Lokalizacja: Włocławek
1) No to czym te otwory zrobić?
2) Wiem, że obecnie w nowoczesnych maszynkach jest stosowana stal nierdzewna, ale w starszych to była raczej stal węglowa. Znalazłem także, że jednymi z materiałów mogą być spieki ze względu na to, że element jest od razu formowany. Może ktoś zna jeszcze inne rozwiązania konstrukcyjne np. aluminium, żeliwo itd. Chodzi tu też o aspekt ekonomiczny. Czy lepiej będzie użyć np stali nierdzewnej czy węglowej. Element ma być wykonywany w produkcji wielkoseryjnej, czyli musi ktoś jeszcze to kupić.
2) Wiem, że obecnie w nowoczesnych maszynkach jest stosowana stal nierdzewna, ale w starszych to była raczej stal węglowa. Znalazłem także, że jednymi z materiałów mogą być spieki ze względu na to, że element jest od razu formowany. Może ktoś zna jeszcze inne rozwiązania konstrukcyjne np. aluminium, żeliwo itd. Chodzi tu też o aspekt ekonomiczny. Czy lepiej będzie użyć np stali nierdzewnej czy węglowej. Element ma być wykonywany w produkcji wielkoseryjnej, czyli musi ktoś jeszcze to kupić.
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 4
- Posty: 5768
- Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
- Lokalizacja: Westfalia
Pracowałem kiedyś w firmie, gdzie robiliśmy wykrojnik dla producenta sitek. Na marginesie, często wycina się otwory o średnicach mniejszych, niż grubość blachy. Przecież kółka zębate do zegarków też wycina się z blachy, a tam kształt zęba jest raczej o wiele bardziej precyzyjny, niż prosty okrągły otwór.DZIKUS pisze:mam pytanie, ty sobie ten proces technologiczny wymysliles, czy serio gdzies to zobaczyles/przeczytales/uslyszales?
Ważne jest, żeby stempelki były odpowiednio sztywno prowadzone i miały odpowiedni do grubości blachy luz w otworkach matrycy. No ale to już konstrukcja narzędzia - wykrojnika.
-
- Specjalista poziom 1 (min. 100)
- Posty w temacie: 1
- Posty: 281
- Rejestracja: 14 lis 2007, 21:19
- Lokalizacja: Śląsk
Witam.Metoda wykrawania stemplem na prasie jest stosowana przy bardzo dużych zamówieniach ,jednak najczęściej stosuje sie wiercenie na przyrządzie poprzez pare urzytków na raz przez matryce z tulejkami prowadzącymi.Oczywiście obróbka cieplna (plus nawęglanie)no i jak kolega wspominał szlif na magnesówce.Nie wiem czy można stosować spieki ze względu na kruchość ja osobiście nie spotkałem się z takim rozwiązaniem ale oczywiście nie wykluczam takiego rozwiązania.Stosowaliśmy stal 40 H.Pozdrawiam!!!
-
- ELITA FORUM (min. 1000)
- Posty w temacie: 2
- Posty: 1243
- Rejestracja: 10 kwie 2005, 14:18
- Lokalizacja: STALOWA WOLA W-WA
- Kontakt:
hm, a juz myslalem, ze wzorem pewnego nieslawnego uzytkownika forum "wiem wszystko"jasiu... pisze:Pracowałem kiedyś w firmie, gdzie robiliśmy wykrojnik dla producenta sitek. Na marginesie, często wycina się otwory o średnicach mniejszych, niż grubość blachy. Przecież kółka zębate do zegarków też wycina się z blachy, a tam kształt zęba jest raczej o wiele bardziej precyzyjny, niż prosty okrągły otwór.DZIKUS pisze:mam pytanie, ty sobie ten proces technologiczny wymysliles, czy serio gdzies to zobaczyles/przeczytales/uslyszales?
Ważne jest, żeby stempelki były odpowiednio sztywno prowadzone i miały odpowiedni do grubości blachy luz w otworkach matrycy. No ale to już konstrukcja narzędzia - wykrojnika.

w takim razie pewnie masz racje.
-mamo, czy jestem Twoją małą księżniczką?
-nie, nie jesteś synu
-nie, nie jesteś synu
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 4
- Posty: 5768
- Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
- Lokalizacja: Westfalia
W moich stronach prasy wykrawają z grubych blach różne rzeczy. Są to między innymi elementy łańcuchów galla, a także takie rzeczy, jak te firmy: http://www.sitka.com.pl/index.htm czy http://www.habrajski.bigduo.pl/index.htm
A to nie wszystkie firmy z tej sitkowej branży
A to nie wszystkie firmy z tej sitkowej branży

-
- ELITA FORUM (min. 1000)
- Posty w temacie: 3
- Posty: 1589
- Rejestracja: 09 gru 2005, 11:52
- Lokalizacja: Lublin
jakoś nie chce mi się wierzyć, że dobre sitko ma 40HRC.
Może się mylę ale w takim wypadku tracę szacunek dla producentów.
Odnośnie uwagi kolegi kilka postów wyżej:
W pewnym programie kulinarnym z zawodowymi kucharzami usłyszałem: "dobre, w pełni profesjonalne noże nigdy nie są ze stali nierdzewnej" - nie będę tego komentował z oczywistych względów
Może się mylę ale w takim wypadku tracę szacunek dla producentów.
Odnośnie uwagi kolegi kilka postów wyżej:
W pewnym programie kulinarnym z zawodowymi kucharzami usłyszałem: "dobre, w pełni profesjonalne noże nigdy nie są ze stali nierdzewnej" - nie będę tego komentował z oczywistych względów
sprawność wg kobiety: stosunek wielkości wyjętej do wielkości włożonej
-
- Lider FORUM (min. 2000)
- Posty w temacie: 4
- Posty: 5768
- Rejestracja: 14 lip 2007, 19:02
- Lokalizacja: Westfalia
Uwierz mi, sitka mają ok. 40:42 HRC z dwóch powodów.
Po pierwsze - robi się je ze stali o nie najwyższej ilości węgla, bo po prostu szkoda często ostrzyć stemple i matryce. A przecież ci, którzy ostrzą sitka (no i ci, co produkują nowe) muszą mieć zapewniony ciągły zarobek. Poza tym stal wysokowęglowa, to większe opory wycinania - czyli większa prasa.
Po drugie - oczywiście nierdzewka na dobre noże się nie nadaje. Ale spełnia wymagania estetyczne i w związku z tym się ją na liche noże stosuje. A tak na marginesie - czy rzeczywiście tlenek żelaza (rdza) ma własności szkodliwe dla organizmu (poza tym, że brudzi potrawy)? Mnie się wydaje, że w takich ilościach, jakie przedostają się z noża do potrawy, to nawet arszenik nie byłby trujący. Przecie to są milionowe części grama.
I po trzecie - jeśli coś ma być trwałe, to z góry jego producent zakłada spadek na swoje wyroby. Zastanawialiście się, czemu np. mercedesy okularniki rdzewieją? Wcześniejsze tak nie rdzewiały, późniejsze są zdecydowanie mniej trwałe. Po prostu - producent przyśpiesza w ten sposób decyzję o nabyciu następnego produktu.
No i dlatego też sitka nie mogą być zbyt trwałe. Poza tym 62:64 HRC przy upadku na płytki mogłoby pęknąć.
Po pierwsze - robi się je ze stali o nie najwyższej ilości węgla, bo po prostu szkoda często ostrzyć stemple i matryce. A przecież ci, którzy ostrzą sitka (no i ci, co produkują nowe) muszą mieć zapewniony ciągły zarobek. Poza tym stal wysokowęglowa, to większe opory wycinania - czyli większa prasa.
Po drugie - oczywiście nierdzewka na dobre noże się nie nadaje. Ale spełnia wymagania estetyczne i w związku z tym się ją na liche noże stosuje. A tak na marginesie - czy rzeczywiście tlenek żelaza (rdza) ma własności szkodliwe dla organizmu (poza tym, że brudzi potrawy)? Mnie się wydaje, że w takich ilościach, jakie przedostają się z noża do potrawy, to nawet arszenik nie byłby trujący. Przecie to są milionowe części grama.
I po trzecie - jeśli coś ma być trwałe, to z góry jego producent zakłada spadek na swoje wyroby. Zastanawialiście się, czemu np. mercedesy okularniki rdzewieją? Wcześniejsze tak nie rdzewiały, późniejsze są zdecydowanie mniej trwałe. Po prostu - producent przyśpiesza w ten sposób decyzję o nabyciu następnego produktu.
No i dlatego też sitka nie mogą być zbyt trwałe. Poza tym 62:64 HRC przy upadku na płytki mogłoby pęknąć.